AMD zestawiła własne układy w całą szafę serwerową i nazwała ją Helios — to pierwsza prawdziwa próba firmy, by zaoferować kompletną alternatywę dla systemów treningowych AI od Nvidii, a nie tylko szybszy chip. Jedna szafa mieści 72 akceleratory Instinct MI455X, 18 nowych procesorów EPYC „Venice" oraz szybką sieć spinającą to wszystko w jedną maszynę z chłodzeniem cieczą.
Liczba, którą AMD chce wyeksponować: około 50% więcej pamięci na szafę niż w konkurencyjnym systemie Nvidia Vera Rubin. Przy modelach liczących biliony parametrów to nie tylko efektowna specyfikacja — więcej pamięci oznacza mniejszą potrzebę dzielenia modelu między układy, a więc szybszy i tańszy trening.
Ważniejsza od samego sprzętu jest lista tych, którzy już się zdecydowali. Anthropic zgodziła się wdrożyć do 2 gigawatów mocy GPU MI450 — zakład, że przyszły trening Claude'a nie będzie już wyłącznie na sprzęcie Nvidii. Microsoft rozbudowuje Azure w oparciu o Helios, a OpenAI, Meta i Oracle potwierdziły własne plany wdrożenia.
Dostawy ruszą jeszcze w tym roku, procesor nowej generacji Venice-X pojawi się w 2027. To największy zakład infrastrukturalny w historii AMD — CEO Lisa Su szacuje rynek akceleratorów AI na 1,4 biliona dolarów do 2030 roku i chce odebrać realny kawałek rynku Nvidii, która wciąż kontroluje około 90% tego segmentu.
Problem w tym, że sprzęt rzadko był słabym punktem AMD. Ekosystem CUDA budowany był przez Nvidię przez dekadę, a deweloperzy niechętnie przechodzili na stos ROCm od AMD. To, czy Anthropic i Microsoft realnie uruchomią Helios na skalę przemysłową, będzie prawdziwym testem, czy ta luka została zasypana.



