BlackRock i Coinbase łączą siły w obronie Bitcoina przed komputerami kwantowymi

iEXExchanger
BlackRock i Coinbase łączą siły w obronie Bitcoina przed komputerami kwantowymi

Dziewięciu największych instytucjonalnych graczy Bitcoina, w tym BlackRock i Coinbase, powołało sojusz z funduszem 15 mln dolarów na przygotowanie sieci na zagrożenie kwantowe.

Dziewięć największych instytucjonalnych nazwisk świata Bitcoina powołało właśnie nową strukturę — Bitcoin Security Consortium. Pomysł jest prosty: zebrać pieniądze i sfinansować deweloperów oraz badaczy, którzy przygotowują sieć na zagrożenie, które formalnie jeszcze nie istnieje — wystarczająco potężny komputer kwantowy zdolny złamać kryptografię Bitcoina.

Wśród założycieli znalazły się właściwie wszystkie największe nazwiska rynku: BlackRock, Coinbase, Strategy, Fidelity Digital Assets, ARK Invest, Anchorage Digital, Block, Blockstream i Galaxy. Razem zadeklarowały 15 mln dolarów rozłożone na trzy lata. Samymi pieniędzmi konsorcjum nie będzie zarządzać centralnie — każdy członek sam decyduje, których deweloperów, badaczy czy projekty sfinansować ze swojej części.

Codzienną koordynacją zajmuje się Mike Schmidt, dyrektor wykonawczy non-profit Brink, która od lat finansuje kluczowych deweloperów Bitcoina — robi to społecznie. Konsorcjum podkreśla, że nie będzie ingerować w rozwój protokołu ani opowiadać się po żadnej stronie sporów o zmiany w kodzie — jego rola to zbieranie funduszy i publikowanie raportów o postępach prac nad bezpieczeństwem.

Wątek kwantowy to nie tylko marketing. Szacuje się, że około 6,9 mln BTC znajduje się na adresach, których klucz publiczny jest już widoczny w blockchainie — to właśnie te monety byłyby najbardziej zagrożone, gdyby pewnego dnia powstał wystarczająco potężny komputer kwantowy. Na razie taki sprzęt nie istnieje, a według większości poważnych szacunków minie jeszcze wiele lat. Ale przepisanie kryptografii portfeli, giełd i infrastruktury wydobywczej w całej sieci też nie jest szybkim zadaniem, stąd argument, by zacząć przygotowania już teraz. Jeszcze w czerwcu francuska agencja cyberbezpieczeństwa ANSSI wskazywała podobną liczbę ryzyka — 1,92 mln BTC — domagając się od branży konkretnego harmonogramu migracji, a założyciel Binance CZ proponował wtedy znacznie bardziej kontrowersyjny pomysł — zamrożenie około miliona monet Satoshiego Nakamoto na wszelki wypadek.

W przeciwieństwie do jednorazowych propozycji w stylu pomysłu CZ, nowy sojusz nie próbuje niczego zamrażać ani narzucać rozwiązań odgórnie — po prostu płaci niezależnym deweloperom, by postkwantowa ochrona była gotowa, zanim naprawdę okaże się potrzebna.

Pytania i odpowiedzi

Często zadawane pytania na temat artykułu

Czym jest Bitcoin Security Consortium?

Sojusz dziewięciu instytucjonalnych graczy Bitcoina, którzy zadeklarowali 15 mln dolarów na trzy lata na finansowanie deweloperów i badaczy przygotowujących sieć na zagrożenia kwantowe.

Kto są członkami założycielami?

BlackRock, Coinbase, Strategy, Fidelity Digital Assets, ARK Invest, Anchorage Digital, Block, Blockstream i Galaxy.

Czy komputery kwantowe zagrażają Bitcoinowi już teraz?

Nie — większość szacunków wskazuje, że wystarczająco potężny komputer kwantowy pojawi się dopiero za lata, ale około 6,9 mln BTC znajduje się na adresach z ujawnionym kluczem publicznym, które staną się podatne.

Czy konsorcjum wpłynie na rozwój protokołu Bitcoina?

Nie, grupa zadeklarowała, że nie będzie opowiadać się po żadnej stronie w sprawie zmian protokołu ani kierować rozwojem — zajmie się tylko finansowaniem i raportami.

Kto koordynuje pracę konsorcjum na co dzień?

Mike Schmidt, dyrektor wykonawczy organizacji non-profit Brink, koordynuje prace społecznie.