DTCC, izba rozliczeniowa, która codziennie rozlicza w USA transakcje na akcjach, obligacjach i innych papierach wartościowych o wartości bilionów dolarów, w środę przeprowadziła pierwsze realne transakcje na tokenizowanych papierach wartościowych. To nie był pokaz ani test — prawdziwe akcje, ETF-y i obligacje skarbowe w formie tokenów zostały rozliczone między JPMorgan, Goldman Sachs, BlackRock i Vanguard.
Tokenizacji poddano m.in. część jednostek ETF Invesco QQQ i SPDR S&P 500, bony skarbowe za pośrednictwem funduszu iShares oraz akcje z indeksu Russell 1000. Technicznie DTCC zapisuje tokeny we własnej sieci opartej na Hyperledger Besu, a rozliczenia odbywają się za pośrednictwem Canton Network — blockchainu zaprojektowanego specjalnie pod regulowane rynki, a nie pod otwarty handel kryptowalutami.
Kluczowa różnica względem tokenizowanych akcji oferowanych od lat przez giełdy kryptowalut: to, co emituje DTCC, nie jest opakowaniem śledzącym wyłącznie cenę papieru. Token zachowuje realne prawa — do dywidendy, głosowania na walnym zgromadzeniu, własności prawnej — i w każdej chwili można go zamienić z powrotem na zwykłą akcję.
Pierwszy praktyczny przypadek pochodzi od JPMorgan, który część swoich udziałów w QQQ zamienił na tokeny i wykorzystał je jako zabezpieczenie wymogów depozytowych wobec CME Group. Papier, który wcześniej po prostu leżał na koncie, teraz może niemal natychmiast stać się zabezpieczeniem transakcji — bez typowego łańcucha pośredników i opóźnienia rozliczenia o dzień czy dwa.
Podstawa prawna powstała już w grudniu 2025 roku, gdy SEC wydała tzw. no-action letter — de facto trzyletnie zapewnienie, że nie będzie ścigać firm przechowujących tokenizowane papiery za pośrednictwem DTC. Do programu dołączyło już ponad 50 firm, w tym Circle i Ondo Finance, a pełne komercyjne uruchomienie DTCC planuje na październik.
Na razie to ograniczony tryb — garstka transakcji między garstką partnerów, a nie zamiennik dotychczasowej infrastruktury. DTCC codziennie obsługuje aktywa o wartości 114 bilionów dolarów, a w 2025 roku rozliczyła transakcje na niemal 4,7 kwadryliona dolarów, więc przeniesienie choćby ułamka tego wolumenu na blockchain to projekt liczony w latach, nie tygodniach.



