Medialna firma Trumpa właśnie wycofała się z jednej z najgłośniejszych kryptoumów tego roku. Trump Media & Technology Group — spółka-matka Truth Social — wraz z giełdą Crypto.com i spółką SPAC Yorkville Acquisition Corp za obopólną zgodą rozwiązały umowę o skarbcu cyfrowych aktywów wartą 6,42 mld dolarów.
Plan zakładał powołanie nowej spółki giełdowej, Trump Media Group CRO Strategy, która miała gromadzić token Cronos (CRO) giełdy Crypto.com w swoim bilansie — dokładnie na wzór strategii, którą MicroStrategy spopularyzowała z bitcoinem. Finansowanie miało obejmować 1 mld dolarów w tokenach CRO, 200 mln w gotówce, kolejne 220 mln z realizacji warrantów oraz linię kredytową na 5 mld dolarów od podmiotu powiązanego z Yorkville. Anulowano też drugą część partnerstwa — Truth Predict, rynki predykcyjne oparte na technologii Crypto.com, które miały trafić do Truth Social.
Oficjalne wyjaśnienie brzmi celowo neutralnie. Pełniący obowiązki dyrektora generalnego TMTG, Kevin McGurn, mówił o „obecnych warunkach rynkowych i zmianie priorytetów biznesowych”. Ale do zerwania umowy dochodzi w cieniu rosnącej presji w Waszyngtonie na to, jak rodzina Trumpa zarabia na kryptowalutach, podczas gdy administracja pisze przepisy dla tej samej branży — zaledwie kilka dni po tym, jak senatorowie Warren i Blumenthal wezwali SEC do odrębnego zbadania memecoina Trumpa.
Rynek zareagował natychmiast: CRO spadł o około 6-8%, do poziomu około 0,05 dolara — najniższego od 2023 roku. Szef Crypto.com Kris Marszalek podsumował rozstanie rzeczowo: „kontynuowanie w obecnych warunkach rynkowych nie ma sensu”, dodając, że giełda skupi się teraz na innych projektach ETF.
Trump Media nie wycofuje się z krypto całkowicie. Na koniec drugiego kwartału spółka wciąż miała w bilansie 9542 bitcoiny, obowiązuje odrębna umowa na zakup CRO za 105 mln dolarów, a partnerstwo z Crypto.com w zakresie infrastruktury portfeli dla programu nagród Truth Social nadal trwa. Rodzina Trumpa zachowuje też udziały w World Liberty Financial oraz we własnym memecoinie, który w 2024 roku przyniósł ponad 635 mln dolarów. Kryptoambicje więc nie zniknęły — do archiwum trafił tylko ich najbardziej widoczny i politycznie najbardziej niewygodny element.



